Mieć pomysł i odwagę

Rzeczpospolita. Ludzie i gospodarka: 2006-03-24 

Gliwicki Technopark czeka na ludzi, którzy chcą we własnej firmie stosować nowoczesne rozwiązania techniczne.

Wojtek Klein ma 27 lat, robi doktorat i otwiera własną firmę. Jest jednym z pionierów Parku Naukowo-Technologicznego, który powstaje w samym centrum akademickiego miasteczka Politechniki Śląskiej w Gliwicach. Naśladowców ma na razie niewielu.

Firma Wojtka jest jedną z pierwszych w Technoparku. Mógłby wprawdzie poczekać z jej założeniem, aż obroni pracę doktorską na Wydziale Mechanicznym-Technologicznym, ale postanowił połączyć obie sprawy. Z wprowadzaniem innowacji nie warto przecież zwlekać. Żeby zrozumieć, co będzie produkować jego firma, trzeba wysłuchać krótkiego wykładu.

Stopy z pamięcią kształtu

Są to stopy metali, w których można zaprogramować kształty. Jakby to przystępnie wyjaśnić. Jesteśmy w stanie zaprogramować kształt stopu, po czym ten materiał można wygiąć, odkształcić, a pod wpływem odpowiedniej temperatury wróci on do pierwotnie zaprogramowanego kształtu. Pozwala to na wykorzystanie stopów do różnego rodzaju czujników reagujących na temperaturę. Jeśli temperatura otoczenia będzie zbyt wysoka, stop tak zmieni kształt, żeby spowodować otwarcie albo zamknięcie jakiegoś zaworu – tłumaczy Wojtek.

Zwykły śmiertelnik nie jest w stanie zrozumieć zasady działania stopów z pamięcią kształtów. Niech więc wystarczy wyjaśnienie, że można wyprodukować z nich niewielkie i niedrogie urządzenie, które wmontowane w baterię nie pozwoli, aby dziecko poparzyło się przy odkręcaniu kranu z gorącą wodą. Na temat stopów z pamięcią kształtu Wojtek robi doktorat. Łączy więc naukę z biznesem.Jego Smartpol to pierwsza firma w nowo powstającym Technoparku.

Będzie dostarczać całej gamy produktów, których najważniejszym elementem będą inteligentne materiały – zapewnia Wojtek

Ale są tam również inne przedsiębiorstwa. EMT Systems zajmuje się projektowaniem i budową stanowisk mechatronicznych dla szkół średnich. Studenci – biznesmeni z EMT Systems – będą uczyć chętnych programowania robotów, korzystania z informatycznego systemu projektowania CAD/CAM.
Na rynkowy przebój ma szansę firma e-Bike Dominika Hury. Przymierza się do produkcji nowego typu kosiarki do trawy ze specjalną żyłką działającą jak piła pomysł jest już wprawdzie opatentowany, ale szczegółów autorzy nie chcą zdradzić. Jak zapewnia Dominik Hura, to rozwiązanie unikatowe w skali światowej. Zapewne ma rację, bo zrobił duże wrażenie na profesorze Janie Kosmolu, kierującemu Technoparkiem.

Na razie jest stalowy szkielet

Początki Technoparku są skromne: dotychczas powstały cztery firmy. Jeśli jednak weźmiemy pod uwagę, że dopiero w maju tego roku będzie wmurowany kamień węgielny pod jego siedzibę, to chyba nie jest tak źle, choć profesorowi Kosmolowi daleko do zadowolenia.

Budowa siedziby Technoparku zostanie sfinansowana ze środków Unii Europejskiej (17 mln zł), miasta (około 3 mln zł) i politechniki w Gliwicach. Na razie stoi stalowy szkielet, pozostałość po niedokończonym projekcie z lat 90. tam właśnie rozpoczynać będą działalność nowo powstające firmy, stosujące najnowocześniejsze rozwiązania techniczne. Mogą je tworzyć studenci, pracownicy naukowi i każdy, kto ma innowacyjny pomysł.

W żadnym wypadku nie ograniczamy się do politechniki. Przyjmujemy każdego, nawet z ulicy, kto ma świetny, innowacyjny pomysł i szczerą chęć wprowadzenia go do produkcji – mówi prof. Jan Kosmol z Wydziały Mechanicznego-Technologicznego Politechniki Śląskiej, który obecnie szefuje Technoparkowi.

Wraz z Jackiem Kotrą, sekretarzem projektu, muszą znaleźć sposób zachęcenia przynajmniej części studentów politechniki w Gliwicach do tworzenia własnych firm. Założenie jest proste. Jeśli na najlepszej w rejonie uczelni technicznej studiuje ponad trzydzieści tysięcy studentów, jeśli jest tam ponad dwa tysiące wykładowców, jeśli w pobliżu działa pięć instytutów Polskiej Akademii Nauk – to tak ogromnego potencjału nie można nie wykorzystać w praktyce.

Corocznie na uczelni powstaje cztery tysiące prac dyplomowych i ponad trzysta doktoranckich. Często są źródłem znakomitych pomysłów. Żeby choć jeden procent z nich wprowadzić w życie. Można by oczekiwać, że przynajmniej kilkanaście osób zechce zrealizować swoje pomysły. Na razie nie obserwujemy wielkiego pędu do zakładania w Technoparku własnych firm. Albo studenci nie wierzą, że to się uda, albo ich pomysły nie nadają się do realizacji. Ale to dopiero początki – mówi prof. Kosmol.

Pomoc na dobry początek

Do skrytki mailowej niemal każdego profesora politechniki trafił ostatnio list, w którym prof. Kosmol prosi o zachęcanie studentów, by zdecydowali się realizować swoje pomysły i zakładali w tym celu firmy w Technoparku. Odzew jest na razie niewielki.

W czasie studiów chyba nie myśli się jeszcze o tym, żeby samemu stworzyć firmę. Myśli się o zdaniu egzaminów, o tym, żeby obronić pracę magisterską. Dopiero potem ludzie zaczynają szukać pracy. Bywa, że mają pomysły, ale często umierają one śmiercią naturalną – mówi mgr inż. Jacek Kotra, absolwent politechniki, który zamiast pracy nad doktoratem wybrał pracę przy organizowaniu Technoparku.

Profesor Kosmol próbuje zrozumieć studentów, ich obawy przed samodzielnością, zaciąganiem kredytów, zmaganiem się z biurokracją przy zakładaniu firmy.

Przedsiębiorczość jest jeszcze u nas słabo rozwinięta. Pewnie bierze się to i z tego, że już same problemy technologiczne są trudne do opanowania. Niełatwo o naprawdę innowacyjny pomysł. A przekształcić taki pomysł w produkt rynkowy – i jeszcze ten produkt sprzedawać – to dla inżyniera dodatkowa bariera. Wyobrażam sobie, jaki strach ogarnia młodego człowieka, gdy okazuje się, że powinien wziąć na przykład 300 tysięcy złotych kredytu, żeby ruszyć z produkcją swojego wspaniałego, ale niesprawdzonego jeszcze projektu – mówi Jan Kosmol.

Studenci startujący w Technoparku z własną firmą i pomysłem mogą liczyć na niewielką pomoc finansową. Ufundował ją gliwicki Vattenfall (kiedyś Górnośląski Zakład Elektronergetyczny), który stara się wspierać innowacyjne technologie. Cztery już powstałe firmy otrzymały łącznie 100 tys. zł. na dobry początek.

Początkujący przedsiębiorcy mogą też na razie korzystać z laboratoriów uczelni. W przygotowaniu biznesplanów i zdobywaniu funduszy unijnych pomoże im gliwicka Agencja Rozwoju Regionalnego. Trwają też przygotowania do utworzenia bazy danych nowych technologii, opracowywanych przez politechnikę. Będzie się ją uzupełniać o rozwiązania technologiczne dostępne w instytutach badawczych Śląska. Każdy będzie mógł przeglądać bazę danych, a Technopark umożliwi kontakt z twórcami tych rozwiązań.

Gmach Technoparku ma być ukończony w 2008 roku. Jednak projekt zakładania firm i wprowadzania innowacji technicznych do produkcji żyje już własnym życiem. Wojtek Klein w kwietniu zamierza rozpocząć produkcję prototypów swoich “inteligentnych” zaworów. Nie zamierza z tym zwlekać, bo stopy z pamięcią kształtu znane są naukowcom amerykańskim i japońskim. Nie chciałby, żeby go wyprzedzili i pojawili się na polskim rynku, zanim rozwinie produkcję.

Barbara Ciszewska

Powrót