Marcin Podsiadły: Witam serdecznie, ja nazywam się Marcin Podsiadły. Witam w kolejnym odcinku EMT TV. Dzisiaj jest z nami pan Artur Sadzik z firmy APA GROUP. Panie Arturze, chciałbym przede wszystkim zapytać, co my tutaj mamy? Co to za linia produkcyjna, która powstała w budynku EMT-Systems i co takiego ją wyróżnia?

Artur Sadzik: To, co widzimy tutaj za sobą, to taka swojego rodzaju ciekawostka – demonstrator: Centrum Testowania Technologii Przemysłu 4.0. To z jednej strony ta fizyczność, która tutaj jest, czyli gniazdo produkcyjne w pełni zautomatyzowane, ale jest jeszcze druga część, której nie widać, czyli cała warstwa informatyki, zbiorów danych i wszystkich tych rzeczy, które robią tutaj faktycznie ten Przemysł 4.0.
Więc tak, jak tutaj widzimy: z jednej strony automatyka, roboty, szafy sterownicze, wszystko to, co cechuje nowoczesną fabrykę, ale to wszystko jest podpięte do systemów informatycznych, które są oczujnikowane, czyli mamy tę warstwę internetu rzeczy – tego, co w tej chwili jest takie ważne – to jest ostatnio odmieniane przez wszystkie przypadki.

Innowacyjna linia produkcyjna

Marcin Podsiadły: No dobrze, ale co wyróżnia tę linię na tle takich standardowych realizacji? Co jest w niej innowacyjnego?

Artur Sadzik: Z jednej strony to, co widzimy tutaj, to jest Przemysł 3.0. Nie 4.0, tylko 3.0. Czyli mamy – może nie szczytowe, ale bardzo zaawansowane – rozwiązanie z automatyki przemysłowej i sterowania i takie rzeczy można spotkać – nie mówię w każdej, ale w dobrze zorganizowanych fabrykach takie rzeczy są: takie komponenty i tego rodzaju rozwiązania. Wszelakie dane z tych urządzeń: telemetryczne, o ruchu, o parametrach prądowych, ciśnieniowych, są gromadzone i, co najważniejsze, przetwarzane. Przetwarzane jak? Przetwarzane za pomocą tych nowoczesnych metod, które mamy w tej chwili do dyspozycji, jakie pozwala nam uzyskać aparat informatyczny – czyli np. to, co nazywamy sztuczną inteligencją. Jest to bardzo szerokie pojęcie, tutaj mamy do czynienia z pewną jej odmianą, bo tutaj mówimy o głębokim uczeniu maszynowym, ale właśnie tutaj te technologie znajdują zastosowanie, a efekt tego jest efektem biznesowym. Czyli docelowo te dane, informacje płynące z tego systemu, mają nam pomóc podejmować właściwe decyzje biznesowe.


Marcin Podsiadły: Czyli – jeśli dobrze rozumiem – same algorytmy informatyczne, ta otoczka samego procesu, pozwala nam prognozować jakąś optymalizację mediów, jakieś oszczędności?

Artur Sadzik: Tak, na przykład dosyć modne słowo w tej chwili, czyli predykcja awarii – przewidywanie awarii, ale my idziemy troszkę dalej. Oprócz tych prostszych rzeczy, czyli np. analizy mediów, analizy prądu, analizy mocy biernej (bardzo ciekawe pojęcie, które generuje pewne oszczędności), próbujemy – bo nie ukrywajmy, że prace cały czas trwają – robić analizy preskryptywne, bo predykcyjne opisują co się stanie, a analiza preskryptywna idzie dalej: co zrobić, żeby się nie stało to, co się stanie. 🙂

Co obejmuje Przemysł 4.0?

Marcin Podsiadły: Czyli jeszcze kawałek dalej 😊 Ale muszę zapytać. Bo niestety są to terminy dość rozbieżne: Przemysł 4.0, 3.0. Jeżeli chodzi o całą transformację cyfrową – czym ona jest? A w zasadzie – czym transformacja cyfrowa nie jest?

Artur Sadzik: No właśnie. Chyba łatwiej powiedzieć, czym nie jest. Z punktu widzenia paradygmatu, czy dogmatu Przemysłu 4.0, automatyzacja nie jest Przemysłem 4.0. Tak to jest traktowane w mocno zindustrializowanych społeczeństwach, że automatyzacja nie jest częścią Przemysłu 4.0. Robotyzacja – już częściowo tak. Ale znowu – wg definicji dopiero coboty, czyli roboty współpracujące, traktowane są jako element tego tzw. Przemysłu 4.0. Natomiast systemy cyberfizyczne, czyli spięcie warstwy informatycznej, warstwy przetwarzania danych, wnioskowania, analizy tzw. KPI (kluczowych wskaźników efektywności) – to wszystko ma znaczenie i dopiero to wszystko staje się Przemysłem 4.0. Fajną odpowiedź daje wynik ostatniego konkursu na Przemysł 4.0 organizowany przez PARP. Trzydziestu kilku przedsiębiorców otrzymało dotacje i rozrzut tych projektów jest bardzo duży, od robotów począwszy, przez automatyzację, po systemy sztucznej inteligencji, a i znalazł się tam prosty system informatyczny. Więc cały czas mamy problem z definicją. Proszę pamiętać o jednej rzeczy. O ile np. w telekomunikacji mamy urząd, który reguluje telekomunikację czy banki, nie ma urzędu regulacji przemysłu. Te ramy są dosyć płynne. Istnieją normy, ale one nie są jeszcze powszechnie stosowane.

Wdrażanie transformacji cyfrowej

Marcin Podsiadły: Jeżeli chodzi o wdrażanie transformacji cyfrowej, w jaki sposób powinno być to realizowane w małych i średnich przedsiębiorstwach? Na czym polegają programy pilotażowe w tym wypadku?

Artur Sadzik: No właśnie, tutaj pan dotknął bardzo ważnego aspektu. Pilotaż. Testowanie rozwiązań Przemysłu 4.0 jest wpisane w jego model. Powstaje wręcz instytucjonalne wsparcie tego rodzaju przedsięwzięć, bo rząd wspiera DIHy, czyli huby innowacji cyfrowej, które mają pomagać. Tego jeszcze nie ma i długo jeszcze nie powstanie, bo procedury biurokratyczne są takie, a nie inne. Tutaj na naszym przykładzie istnieje możliwość przetestowania, czyli przedsiębiorca dostaje, na wydzielonym fragmencie swojego przedsiębiorstwa, pełne rozwiązanie, na określony okres czasu i może najzwyczajniej w świecie to przetestować, nie inwestować w ciemno. To nie jest tak, że kupujemy system informatyczny i wiemy, jak on ma wyglądać. Tu mamy tę warstwę pośrednią i możemy sobie to przetestować. Ten program istnieje i daje bardzo mocne pole do popisu w tym zakresie.

Marcin Podsiadły: Czyli rozumiem, że po takim testowaniu sprowadza się to do pytania, w którym musimy sobie odpowiedzieć, jakie cele ma spełniać taka innowacyjna linia. Czy chodzi tutaj o szeroko rozumianą optymalizację na tych wszystkich płaszczyznach? Bo sama automatyka, jak słusznie zostało to wspomniane, czy same roboty – Przemysłu 4.0 czy transformacji cyfrowej nie czynią. System informatyczny postawić – no też nie nazywajmy tego osiągnięciem, ale sama integracja i inteligentne wnioskowanie już się do tego przyczynia. I to stanowi już tę innowacyjność i ten przełom.

Artur Sadzik: Tak, dokładnie o tym przełomie mówimy. Podejmowanie świadomych decyzji w oparciu o dane. Niby z tym pojęciem spotykaliśmy się wcześniej. Ale proszę pamiętać, że gromadzenie danych jeszcze 5-10 lat temu było troszeczkę inne. Nie mieliśmy tylu źródeł danych. Nie byliśmy w stanie tych danych zintegrować i przede wszystkim przetworzyć. W tej chwili dysponujemy aparatem informatycznym – tutaj trzeba nadmienić, że to nasze rozwiązanie oparte jest na takich komponentach, których używają światowe potęgi.

Marcin Podsiadły: A jeżeli chodzi o gromadzenie tych danych – tematy typu zużycie energii interesują zapewne większość przedsiębiorców czy osób decyzyjnych w zakładach. Czy jest minimalny interwał czasu, czy to zależy od specyfiki branży, jeśli chodzi o gromadzenie tych danych z maszyn, z przeróżnych pomiarów?

Artur Sadzik: Dobre pytanie. O ile np. pomiar elektryczny można bardzo szybko przeanalizować – w skali czasowej prawie natychmiast, o tyle predykcja, czyli przewidywanie czegoś, wymaga zebrania danych historycznych, bo system na czymś musi się tego nauczyć. My też potrzebujemy doświadczenia życiowego, żeby być tzw. mądrym człowiekiem i podejmować rozsądne decyzje. W przypadku sztucznej inteligencji jest to bardzo podobne. Więc mówimy to u czasach przynajmniej tygodniowo-miesięcznych. Najlepiej mieć przekrój całego roku, bo na to mają wpływ pewne rzeczy, np. uwarunkowania pogodowe. Przy kwestii np. jakości produkcji ma to kolosalne znaczenie.

Skąd brać dane?

Marcin Podsiadły: Jesteśmy tu przy celi, widzimy całą linię, wszystko pięknie pracuje: roboty, przenośniki. Mamy tej aparatury mnóstwo. W jaki sposób z tak niskiego poziomu potrafimy te dane wyciągać? Czy jest jakiś system dedykowany? Czy to jest jakieś autorskie rozwiązanie? Jak to wygląda?

Artur Sadzik: Pierwszym kanałem jest sama automatyka i sterowanie. O ile do niedawna jeszcze producenci automatyki bardzo dbali o to, żeby się do tej automatyki nie dostawać za bardzo z zewnątrz, o tyle od jakiegoś czasu, co jest związane z tym, że jesteśmy w fazie transformacji cyfrowej, producenci uznali, że jednak udostępnią te dane w sposób bardziej otwarty. Czyli specjalista automatyk – bo nie jest tak, że Kowalski z ulicy to zrobi – jest w stanie te dane sczytać, zinterpretować i wysłać do docelowego systemu. To jest pierwsza droga, najprostsza, jeśli się ma nowoczesny park maszynowy – relatywnie prosta. Drugi sposób jest taki, żeby oczujnikować to zewnętrznymi czujnikami. Tutaj dobór narzędzi też leży w rękach specjalisty – czy to czujniki wibracji na maszynach wirujących, czy czujniki odnośnie prądu, energii, czy czujniki na ciśnieniu – też ciekawa rzecz, nad którą właśnie teraz pracujemy, jeśli chodzi o pneumatykę i predykcję na pneumatyce. To jest ta druga droga. Też wymaga niestety specjalisty. Później już jest łatwiej, relatywnie łatwiej. No bo te dane – przeróżne dane, nie tylko dane z czujników, bo proszę zauważyć: tu są wszędzie kamery – możemy analizować, zważywszy na postęp informatyczny, bo te technologie są dostępne tak naprawdę od niedawna. Ja przepraszam naszych słuchaczy i pana, bo użyję troszkę hermetycznego sformułowania. To rozwiązanie jest tzw. jeziorem danych – DATA LAKE. Czyli gromadzimy różne dane: video, dźwięk, dane binarne, cokolwiek.

Marcin Podsiadły: Wszystko. Co jest osiągalne, co jest do opomiarowania – to bierzemy.

Artur Sadzik: I jednocześnie potrafimy porównywać jedno z drugim.

Marcin Podsiadły: Czyli sama koncepcja polega na tym, że zbieramy co się da, co może być użyteczne. Czy faktycznie będzie użyteczne – wyjdzie być może nazajutrz, być może nawet nie wiemy, czy to będzie użyteczne. A jeśli chodzi o same nowe technologie – bo jeśli chodzi o sam przemysł czy wnioskowanie, to ten temat został już dość szczegółowo omówiony z pana strony – ale czy wykorzystujemy te technologie typowo informatyczne? Np. jeśli chodzi o powiadomienia w aplikacjach mobilnych, poszerzona rzeczywistość – czy w ogóle jest to ścieżka, którą przemysł może być zainteresowany?

Artur Sadzik: Oczywiście, że tak. Proszę pamiętać, że przemysł jest dla ludzi, dla menadżerów o dość wysokim poziomie abstrakcji i niekoniecznie ze szczegółową wiedzą technologiczną, bo przecież nikt nie musi wiedzieć, jak działa rzeczony DATA LAKE.

Marcin Podsiadły: Absolutnie. Rezultat jest istotny.

Artur Sadzik: Nie jest to wiedza obowiązkowa. Więc cała ta warstwa prezentacji jest mocno rozbudowana i oparta o najlepsze praktyki, czyli bardzo atrakcyjne kokpity na przykład. Tam ta informacja jest podana w sposób atrakcyjny. Oczywiście, to, o co pan zapytał, co z resztą wszystkich ciekawi – ta linia na przykład jest możliwa do wysterowania nie tylko z poziomu telefonu komórkowego, ale również z poziomu smartwatcha. Z resztą jej otwarcie odbyło się właśnie w ten sposób, jak być może pan pamięta. Dosyć spektakularnie. Pytanie oczywiście o zasadność, ale to pokazuje możliwości. Zrobiliśmy to nie dlatego, że trzeba, tylko dlatego, że możemy.

Showroom Industry 4.0

Marcin Podsiadły: Jeszcze jedno pytanie. Linia produkcyjna w EMT-Systems. Dlaczego tu?

Artur Sadzik: To bardzo dobre pytanie. Doskonałe. Chodzi o zasięg. Mogliśmy to postawić na uczelni, mogliśmy to postawić w jakimś wynajętym samodzielnym budynku. Mogliśmy, bo takie możliwości istniały. Korzystamy z gościnności EMT dlatego, że jest to miejsce kondensacji ludzi przemysłu. Proszę pamiętać, że jesteśmy w jednym z największych centrów szkoleniowych w Europie, a w Polsce – na pewno, czyli nie ma lepszego miejsca, żeby dotrzeć do tych ludzi. Ci ludzie mogą tu przyjść, zobaczyć, jesteśmy tu cały czas, cały czas można liczyć na nasze wsparcie. I to jest ta istota właśnie. Tutaj też zachęcam wszystkich – nie bójmy się tego! Po to tu jesteśmy, jesteśmy w stanie odpowiedzieć również na trudne pytania, bo dyskutując tutaj z ludźmi – nie zawsze to jest tak „O, jak super, fajnie”, czasami „Ja bym to zrobił lepiej” 😊 Jeszcze raz podkreślam – nie bójcie się Państwo, jesteśmy do dyspozycji.

Marcin Podsiadły: Jeżeli jestem przedsiębiorcą, mam swój zakład, mam świadomość tego, że potrzebuję rozwoju, cyfryzacji swojego przedsiębiorstwa; wiem, że chcę trochę więcej, niż tylko produkować, chcę wcześniej wiedzieć o potencjalnych awariach, jak wykorzystywać zaawansowane technologie, po prostu jesteśmy gdzieś tam na to gotowi – to możemy się skonsultować, poprosić o małe wsparcie, wskazanie kierunku rozwoju, czy nawet zacząć od pojedynczej linii, bo gdzieś trzeba zacząć.

Artur Sadzik: Tak, taka nasza rola. I proszę o jeszcze jednej rzeczy pamiętać: tutaj, na miejscu, jesteśmy nie tylko informatykami. Potrafimy również doradzić w tej części sprzętowej. To połączenie jest trochę wiedzą wyższego poziomu.

Marcin Podsiadły: To chyba wszystko, myślę, że temat został wyczerpany. Pięknie dziękuję za rozmowę.


Marcin Podsiadły – programista systemów sterowania specjalizujący się w programowaniu sterowników PLC w środowisku SIEMENS TIA Portal, zwycięzca pierwszej edycji Mistrzostw Polski Programistów PLC, trener EMT-Systems z zakresu systemów sterowania.

Artur Sadzik – manager projektu Industry 4.0 w APA GROUP, od lat związany z krzewieniem idei Przemysłu 4.0 w Polsce. Współtwórca innowacyjnych rozwiązań IT dla przemysłu i energetyki.



Chcesz podzielić się wiedzą? Udostępnij wywiad: